W czasach gry kupony zniżkowe i serwisy takie jak Groupon stają się co raz bardziej popularne, trend zniżek przez internet i komórkę staje się wzrastać.
Jednak jak wskazują zachodnie blogi marketingowców nie zawsze wzrastają… zyski restauratorów:
√ śmierć przez kupony jest wolna i bolesna. Powoduje cięcia w personelu, co powoduje spadek jakości usług i spadek w obrotach.
√ kupony i zakupy grupowe budują w konsumentach zachowania chodzenia do restauracji tylko z kuponem w ręku.
√ Fakt: nie odzwyczaisz ludzi od “kuponów” i kiedyś przyjdzie czas że będą ich od Ciebie oczekiwali… w najmniej spodziewanym momencie. Jest to wyjątkowo irytujące w sytuacji gdy dookoła jest kilka restauracji dających kupony.
√ Kupony i Couponing to nie magiczne rozwiązanie. Może okazać się kulą ciągnącą restaurację na dno. Ważne aby kontrolować ich dystrybucję.
√ Jest jedno dobre rozwiązanie dla kuponów i zakupów grupowych: ograniczone w czasie promowanie nowo otwartej restauracji.

CityDeal powstal w grudniu 2009 a 3 miesiace pozniej pracowalo tam 600 osob i zostal sprzedany GroupOn-owi… teraz zakladaja oddzialy we wszystkich krajach na swiecie. To po prostu dziala :)
“Jest jedno dobre rozwiązanie dla kuponów i zakupów grupowych: ograniczone w czasie promowanie nowo otwartej restauracji.”
A tutaj (Berlin) wlasnie bardzo duzo ofert pojawia sie ze znanych i lubianych miejsc (nie tylko restauracji). Co wiecej, wiem, ze niektore firmy decyduja sie na rozpoczecie sprzedazy kuponow nie w czasie dolka, a w czasie wyraznego wzrostu - zeby go jeszcze bardziej stymulowac.
Dzięki za komentarz !:)
Okej - pytanie jak długo ten dobry trend potrwa. I faktycznie - tak jak ktoś wspominał w komentarzach na facebooku - Polska to jeszcze chwilowo trochę inne zachowania konsumentów…
Zgadzam się… w ramach komenatarza może przytoczę przykład katowickiej restauracji, która zamieściła kupony na Grouponie. Wszystko pięknie, oferta atrakcyjna, jedzenie dobre, tylko… chyba sami nie wiedzieli po co to robią, bo gdy w restauracji pojawiał się klient z kuponem to na miejscu były dziwne problemy, obsługa wyrażnie niechętnie podchodziła do ich realizacji, generalnie zachowanie, jak by mieli do czynienia z klientem “drugiej kategorii”. Szkoda, tym bardziej, że jedzenie (moim skromnym zdaniem) podają tam świetne. Efekt - sporo negatywnych komentarzy, choćby na portalu gastronauci… restauracja “dała ciała” i zamiast wykorzystać Groupona aby dotrzeć do klientów i zachęcić ich do kolejnych wizyt. Za to świetnie im wyszła anty-reklama… a szkoda, bo potencjał zdecydowanie jest.
Pozdrawiam!
Dużo w tym racji.
Kilka artykułów na temat tego pojawiło się ostatnio na techcrunchu http://techcrunch.com/2011/06/13/why-groupon-is-poised-for-collapse/ i więcej ciekawych przykładów na blogu autora http://blog.agrawals.org/
Jest moda na Groupona ale to wkrótce minie. Komu się opłaca sprzedawać coś za 25% wartości?